Home

Opisanie struktury DNA było niewątpliwie wydarzeniem szczególnej wagi – pomimo tego, że w 1953 roku nikt jeszcze nie przypuszczał, że okaże się tak istotne. Prawda jednak jest taka, że w nauce wydarzeń szczególnej wagi jest wiele; inne odkrycia mogą z tej czy innej przyczyny nie mieć takiej magii jak opisanie struktury DNA, ale w niczym nie umniejsza to ich znaczenia.

W związku z powyższym postanowiłem zapytać polskich badaczy, a także polskich blogerów piszących o nauce, o to, jakie są, ich zdaniem, trzy najważniejsze odkrycia w biologii od czasu opisania struktury DNA. Oto, co mi powiedzieli:

Marzena Wojtaszewska, diagnosta laboratoryjny, autorka blogów Z labu oraz Molekularnie, a także redaktorka w portalu Dolina Biotechnologiczna:

Moje podejście jako diagnosty laboratoryjnego może być trochę bardziej utylitarne niż naukowca i typowane przeze mnie odkrycia pewnie nie będą tymi najczęściej wymienianymi.

Za najważniejsze „odkrycie” ery po Watsonie i Cricku (i Franklin!), choć może lepiej nazwać by je było „wynalazkiem”, uważam PCR. Ta reakcja enzymatyczna in silico zrewolucjonizowała biologię w sposób, w jaki teoria cząstek elementarnych zrewolucjonizowała astronomię. Wszystko co dziś wiemy o funkcji i budowie genów zawdzięczamy właśnie tejże technice, dlatego daję jej palmę pierwszeństwa wśród odkryć. W tym przypadku nie podam konkretnych dat i nazwisk, sukces miał, jak to zwykle bywa, wielu ojców i nie jest, jak się czasami słyszy, wyłącznie dziełem Kary’ego Mullisa.

Dla współczesnej medycyny rozwiązanie struktury DNA miało wiele implikacji, wśród nich jedna wydaje się szczególnie ważna. Zrozumienie funkcji i genetycznej struktury kompleksów zgodności tkankowej HLA procentuje tysiącami uratowanych istnień ludzkich. Bez możliwości typowania tkankowego na poziomie DNA prawdopodobnie procedury transplantacyjne nie zyskałyby uznania w medycynie i zostały zarzucone, jako zbyt ryzykowne. Ciekawy fakt dotyczący struktury antygenów HLA: w zasadzie w tym przypadku także nie jestem w stanie podać konkretnych nazwisk autorów odkrycia. Genotypowanie antygenów zgodności tkankowej wciąż jest, można by rzec, in statu nascendi, w chwili tworzenia. Złożoność tego systemu wciąż budzi podziw badaczy i klinicystów i nie daje się skategoryzować tak, jak byśmy tego sobie życzyli.

Trzecim niezwykle ważnym według mnie odkryciem, dokonanym dzięki znajomości struktury DNA jest odkrycie mRNA przez Jacoba i Monoda (nagroda Nobla z medycyny i fizjologii –  1963 r.).Ten niepozorny kwas nukleinowy, pokrewny DNA, pozwolił na uzyskanie wielu odpowiedzi na temat realizacji informacji genetycznej. Odkrycie, jak się potem okazało, zamiast uprościć postrzeganie DNA jako nośnika informacji, znacząco skomplikowało nasze wyobrażenie genu, jako jednostki kodującej białko. Wszak dzięki różnym mechanizmom edycji mRNA z jednego genu możemy otrzymać kilkanaście różnych białek! Gdyby nie odkrycie mRNA, zbyt wielu procesów biologicznych nie dałoby się wytłumaczyć.

Profesor Piotr Węgleński, polski genetyk związany z Uniwersytetem Warszawskim, na przełomie stuleci rektor tej uczelni. Członek PAN; rzeszom studentów biologii i nauk pokrewnych znany jako autor jednego z najlepszych podręczników do genetyki:

1. Wyjaśnienie mechanizmu ekspresji genów czyli opisanie procesu syntezy białek. Odkrycie zawdzięczamy bardzo wielu uczonym; przyznano za nie kilka, jeśli nie kilkanaście Nagród Nobla. Zaliczam do tego odkrycia zarówno rozszyfrowanie kodu genetycznego (Nirenberg  i Ochoa), ustalenie roli mRNA, rybosomów oraz tRNA, jak i wykrycie sposobu regulacji działania genów (Jacob i Monod), a także odkrycie zjawiska nieciągłości genów u Eukaryota (Sharp).

2. Odkrycie rekombinacji DNA in vitro (P. Berg i inni). Odkrycie to otworzyło erę inżynierii genetycznej i ma podstawowe znaczenie dla rozwoju biologii molekularnej, a także znalazło ważne zastosowania praktyczne.

3. Opracowanie wydajnych metod sekwencjonowania DNA. Odkrycie to zawdzięczamy wielu uczonym. Co więcej, metody sekwencjonowania DNA są ciągle jeszcze udoskonalane. Odkrycie to ma ogromne znaczenie, gdyż pozwoliło na szybkie i tanie sekwencjonowanie całych genomów, np. genomu człowieka czy Neandertalczyka. Stało się podstawą do wielu badań z zakresu ewolucji i medycyny.

dr Jacek Belowski, lekarz, autor bloga Globalny Śmietnik obecnie stanowiącego część większego projektu endokrynologia.net:

Zastanawiałem się, jakie są w ogóle najważniejsze odkrycia „współczesnej” (współczesność intuicyjnie rozumiana) biologii. Postanowiłem nie ruszać spraw wynikłych wprost z DNA i genetyki molekularnej – czyli odkrycia zjawiska transkrypcji, mechanizmów translacji i roli w tym RNA. Są to równie ważne odkrycia, ale jednak „drugie skrzypce” w składzie genetyczno-molekularnej orkiestry

Bez genetyki molekularnej wygląda to tak:

1. odkrycie faktu istnienia receptorów i co za tym idzie „kolejnych przekaźników”
Myślenie w kontekście receptorów, szukanie dla wszystkiego receptorów, a jak się je znalazło to ich efektorów, pojęcie ligandu(a)  – na trwale zmieniło podejście do biologii komórki i biologii molekularnej.

2. Odkrycie struktury immunoglobulin
Oprócz wpływu na rozwój immunologii zapoczątkowało lawinowy postęp w diagnostyce medycznej i metodach badawczych

3. „Neutral theory of molecular evolution
Moim zdaniem to bardzo ważne spostrzeżenie, w genetyce populacyjnej najważniejsze odkrycie od czasów Darwina.

dr Bartosz Borczyk, badacz w Zakładzie Biologii i Ochrony Kręgowców Instytutu Zoologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Ze światem dzieli się wieściami o nauce i nie tylko na blogu bborczyk:

Trzy największe odkrycia od czasu odkrycia struktury DNA – bardzo subiektywnie i w przypadkowej kolejności:

1. PCR – Łańcuchowa reakcja polimerazy (1983, K. Mullis). Dzięki poznaniu termofilnych bakterii i ich sposobu na ciągłą naprawę DNA, które przecież musi ulegać non stop uszkodzeniom, ze względu na wysoką temperaturę otoczenia, udało się opracować metodę szybkiego i (co ważne) taniego namnażania DNA. W skrócie, DNA ulega rozpleceniu na dwie nici. Do każdej z nich ‘naprawiacz’, czyli polimeraza DNA, dobudowuje brakującą nić i cykl się powtarza. Zastosowanie tej technologii pozwoliło na bardzo szybkie namnażanie DNA i jego późniejsze sekwencjonowanie. To natomiast miało trudny do przecenienia wpływ na cały szereg innych dziedzin – od biologii rozwoju, genomiki czy genetyki po badania z zakresu ewolucji (filogeneza) czy ochrony przyrody.

2. Klonowanie (1958 – J. B. Gurdon klonuje platanę, Xenopus laevis; w 1996 I. Willmut i C. Campbell klonują pierwszego ssaka, słynną owcę Dolly) chociaż dalekie jeszcze od doskonałości, to jednak współczesna nauka wchodzi w sfery znane do tej pory jedynie fanom ‘science-fiction’. Jak będzie to wykorzystywane i jaki będzie miało wpływ na świat – ciężko ocenić. Z jednej strony rodzi szereg obaw natury etycznej, z drugiej, daje nadzieję na przykład na wskrzeszenie wymarłych gatunków – na razie jeszcze w sferze fantazji.

3. Geny „Hox”(1983, niezależnie przez W. J. Gehringa z Uniwersytetu w Bazylei oraz M. Scotta, A. Weiner i T. Kaufmana zIndiana University w Bloomington) – Część genów nie koduje żadnych białek strukturalnych czy enzymatycznych ale działa na zasadzie włączników/wyłączników uruchamiających kaskady ‘niższych’ genów. W ten sposób rozwijających się organizm sprawuje kontrolę nad przebiegiem morfogenezy. Odkrycie ich działania pozwoliło wyjaśnić wiele przełomowych wydarzeń w historii życia na ziemi i zapoczątkowało w biologii renesans ewolucyjnego podejścia do procesów rozwojowych a w konsekwencji do powstania nowej dyscypliny nauk biologicznych – ‘evo-devo’, czyli ewolucyjnej biologii rozwoju. Badania nad funkcją genów homeotycznych dają też nadzieję, na opracowanie nowych metod terapii.

Profesor Wacław Szybalski, polski genetyk, profesor Uniwersytetu Wisconsin-Madison. Członek zagraniczny PAN, laureat pięciu doktoratów honoris causa oraz licznych wyróżnień międzynarodowych. W 2011 odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Brał czynny udział w Projekcie Sekwencjonowania Ludzkiego Genomu, i innych badaniach z zakresu genetyki człowieka i rozwoju metod mapowania genetycznego:

Trudno mi wybrać tylko trzy,  ale spróbuję jako trzy szersze  koncepty.  Czy „trzy najważniejsze odkrycia” to mają być 3 publikacje czy 3 szersze  koncepty, dziedziny (jak poniżej):

1. Replikacja DNA: enzymatyczna, syntetyczna oraz powielanie (PCR)

2. Od DNA do białek: transkrypcja, koncept kodowania, tRNA, translacja

3. Sekwencjonowanie DNA

Profesor Stanisław Czachorowski, ekolog, hydrobiolog oraz entomolog. Popularyzator nauki i chyba najdłużej blogujący polski badacz:

Endosymbioza, Gaja i hologenom

Jest to mój bardzo subiektywny pogląd, mocno skażony specjalnością naukową i osobistymi zainteresowaniami. Tym co łączy wymienione niżej odkrycia jest umacnianie się paradygmatu wspólnotowości, uorganizowania i złożoności życia, także w wymiarze genetycznym. Jest to w jakimś sensie przeciwwaga dla dawnego „dogmatu” jeden gen – jedno białko i swoistego indywidualizmu darwinowskiego, swoistego redukcjonizmu. Wiążą się te odkrycia z naszymi poglądami na ewolucję organizacji życia (organizacji biologicznej). Jest to jakieś przełamywanie indywidualizmu i teorii egoistycznego genu, swoiście rozumianego mechanicyzmu. Wspólnotowość i wzajemne uzależnianie elementów szczególnie widoczne są w ekologii. Stąd być może takie moje subiektywne podejście.

Jako pierwsze wymieniłbym odkrycie cyklicznej endosymbiozy – wyjaśnienie powstania komórek eukariotycznych. Lynn Margulis miała ogromne kłopoty z opublikowaniem swoje pracy i swojej koncepcji. Jej rewolucyjną w sposobie myślenia pracę przyjęto dopiero chyba w 23. Czasopiśmie naukowym. Teraz ta teoria jest w każdym podręczniku biologii. Cykliczna endosymbioza tłumaczyła obecność obcego DNA w komórce (poza jądrowego) i pokazywała powstawanie nowych gatunków poprzez integrację, łączenie. Teraz możemy nazywać ten proces symbiogenezą i znaleźliśmy bardzo dużo podobnych przykładów. Podobne problemy miał prof. Berger, publikując w Polsce swoje badania dotyczące hybrydyzacji żab zielonych. Nie mieściło się to w wąsko rozumianym paradygmacie darwinowskim powstawania gatunków poprzez wydzielanie się linii ewolucyjnych. Dzielić się – tak, ale nie łączyć się, nie integrować.

Drugie odkrycie to koncepcja Gai – zintegrowanej, całościowej biosfery, najczęściej kojarzonej z nazwiskiem  Lovelocka – ale twórców tej koncepcji było wielu, tak jak i wiele było nazw. Kolejny poziom organizacyjny życia z uwzględnieniem relacji między bardzo różnymi elementami. W nowej wersji przedstawiana jest jako hipoteza Medei (Peter Ward). Koncepcja biosfery jako całościowy poziom organizacji powoli ugruntowuje się, zmieniając układ podręczników do ekologii. Z Polski wymienić warto prof. Januarego Weinrera i jego „Życie i ewolucja biosfery”. Tradycyjny układ treści od osobnika, poprzez populację i ekosystem aż do biosfery, zastąpiony został odwrotna kolejnością. To uwidocznienie nieco innej koncepcji i uznanie czego innego za ważne. Za jednostkę podlegającą ewolucji uznano więc nie tylko geny, nie tylko gatunki ale i całą biosferę, z człowiekiem jako gatunkiem zwornikowym.

I w końcu ostatnie odkrycie – hologenom. Dopiero się pojawia w publikacjach i za jakiś czas może pojawi się w podręcznikach, ale jest efektem spojrzenia na organizm nie tylko jako na osobnika genetycznego ale jako swoisty ekosystem. Bez genów i enzymów mikroorganizmów w przewodzie pokarmowym nie bylibyśmy w stanie żyć i funkcjonować. Takie podejście poprzedzone zostało badaniami nad mikrofilmami bakteryjnymi i coraz lepszym poznaniem funkcjonowania różnych układów ekologicznych. Poznanie genomu człowieka było swoistym rozczarowaniem, że tak mało mamy genów. Ale poza detronizacją zmusiło do zastanowienia skąd bierzemy do funkcjonowania resztę niezbędnych „genów”.

Przedstawione trzy odkrycia są drogą rozwoju nauki od genomu do hologenomu. Wiążą się z pełniejszym poznaniem DNA i relacji między różnymi organizmami. W moim subiektywnym odczuciu są elementami głębokich zmian w biologii i w biologicznym paradygmacie, jaki na naszych oczach się dokonuje. Zwieńczeniem będzie jakaś integrująca teoria. Wiemy, że się rodzi, ale nie wiemy jak i gdzie zostanie w wersji pełnej sformułowana.

Katarzyna Kulma, doktorantka na Uniwersytecie w Uppsali, autorka bloga Nauka, rzecz ludzka:

NAJWIĘKSZE ODKRYCIA ZACZYNAJĄ SIĘ W PROBÓWCE

Zabawne, że te, wydawałoby się, najprostsze pytania o to co największe, najważniejsze są najtrudniejsze do odpowiedzenia!  Frazesem byłoby stwierdzenie, że nauka, jak każda inna dziedzina wiedzy, ewoluuje i nawet najmniejsze odkrycie ma swój udział w przełomowych „kamieniach milowych”, ale prawdą też jest, że pewne skrawki informacji niejako „przyspieszają” rozwój danej dziedziny bardziej niż inne. Więc cóż – trzeba wybrać trzy największe odkrycia w biologii po 1953, więc nie ma wyjścia.

Choć niektórzy mogą się nie zgodzić, ale moim zdaniem dużo ważniejsze od samych odkryć są narzędzia, które umożliwiły ich dokonanie. Tak więc zamiast mówić, powiedzmy,  o rozszyfrowaniu genomu ludzkiego (czy każdego innego), wolę wspomnieć o tych laboratoryjnych technikach:

1) sekwencjonowanie DNA – najpierw Sangera (1977), później metody rozwojowe (next-generation sequencing, 2005) oraz obiecujące metody wciąż w przygotowaniu (np. Nanopore, o którym pisałam wcześniej na swoim blogu)

2) zoptymalizowanie techniki PCR (polymerase chain reaction) – rok 1983

3/4) Tutaj się waham: głosowałabym albo za wykorzystaniem 3) mikromacierzy (microarray) DNA do pomiaru ekspresji genetycznej (rok 1995) lub 4) map metylacji DNA, regulującej ekspresję materiału genetycznego (2006).

Myślę, że dwóch pierwszych punktów nie muszę specjalnie bronić – bez sekwencjonowania i PCR nie byłaby możliwa prawie żadna późniejsza technologia DNA czy RNA! Weźmy choćby taką identyfikację międzyosobniczego czy międzygatunkowego polimorfizu DNA, tak przydatnego przy identyfikacji ojca dziecka, sprawcy zbrodni czy po prostu przy porównywaniu pokrewieństwa między osobnikami czy gatunkami. Bez tych dwóch technik zapomnij o znalezieniu „mitochondrialnej Ewy”, identyfikacji króla Ryszarda III czy klonowaniu mamuta! Ptasia albo świńska grypa? Bez PCR i sekwencjonowania w życiu nie wiedzielibyśmy skąd te wirusy pochodzą i jak z nimi walczyć. Jednym słowem sekwencjonowanie i PCR stworzyły biologię molekularną jaką dziś znamy.

Powód, dla ktorego się waham w ostatnim punkcie jest bardziej ideologiczny. Przez blisko cztery dekady od poznania struktury DNA skupialiśmy się na samym tylko kodzie genetycznym – czym jest, jak działa, jakie białka koduje, itd. Natomiast od połowy lat 90-tych ubiegłego wieku zaczęliśmy patrzeć na nasze DNA z innego punktu widzenia: nie tylko co i jak ten kod produkuje, ale również ilekiedy i gdzie… no i dlaczego :) Macierze DNA pozwoliły nam zrozumieć jak różne geny (albo te same geny w różnych narządach) są regulowane w zależności od okoliczności – w młodości i późniejszym wieku, w zdrowiu i chorobie, u różnych płci. Natomiast metylacja DNA jest w dużej mierze odpowiedzialna za tenże zmianę ekspresji genów, co więcej, jej wzorzec może być bardzo plastyczny i zmieniać  się w ciągu życia np. pod wpływem chronicznego stresu, niewłaściwej diety, itd. Co może niektórych przerażać, ten wzorzec może być nawet przekazywany do następnych jednego lub dwóch pokoleń  – kto by zgadł, patrząc tylko na kod genetyczny, że skutki sposobu życia dziadka mogą być widoczne u jego wnuka? Tak więc obie techniki otwierają niejako nowy wymiar w naszym rozumieniu działania i dziedziczenia DNA – dzięki nim widzimy, że DNA to nie twardo zapisany determinizm naszych cech i właściwości, ale przepis na ciasto, które wyjdzie tak lub inaczej w zależności od warunków środowiskowych. W tym sensie, te dwie techniki się wzajemnie uzupełniają, stąd tak trudno jest mi oddzielić ich wagę i znaczenie od siebie. Może ktoś to zrobi za mnie? :)

Jedno jest pewne – jesteśmy dalecy od posiadania kompletnej wiedzy na temat działania materiału genetycznego i z niecierpliwością dziecka oczekuję tych wszystkich naukowych niespodzianek jakie przyniosą nam najbliższe lata! :)

dr Ewa Krawczyk – biolożka pracująca na Georgetown University w Waszyngtonie. Prowadzi popularnego mikrobiologicznego i okołonaukowego bloga Sporothrix, jest współredaktorką polskiej edycji Research Blogging, współtworzy także polski odpowiednik IFLS – Nauka, głupcze oraz stronę Tak dla Szczepień:

Nie jestem pewna, czy są to najważniejsze odkrycia, bo ocena taka jest bardzo trudna, a wybór niemal niemożliwy spośród mnóstwa odkryć, których dokonano przez ostatnie 50 lat. Będą to jednak najciekawsze odkrycia według mnie, takie, które mnie zainteresowały i zachwyciły.

Nie byłabym wirusolożką, gdybym nie wspomniała na początku o odkryciu zjawiska onkogenności wirusów atakujących ludzi. W latach 60-tych XX wieku wykazano, że pewien herpeswirus – EBV (wirus Epsteina-Barr) może transformować leukocyty. W latach 70-tych XX w. stwierdzono związek niektórych papillomawirusów z nowotworami skóry, a w 80-tych odkryto, że typy HPV-16 i 18 powodują raka szyjki macicy. Innymi onkogennymi wirusami okazały się być m.in.: wirusy zapalenia wątroby typu B i C, jeszcze jeden herpeswirus – KSHV (inaczej herpeswirus 8), wiązany z powstawaniem mięsaka Kaposiego, a także HTLV-1 (ludzki wirus T-limfotropowy typu 1). Wspaniałą konsekwencją niektórych z tych odkryć było opracowanie szczepionek chroniących przed zakażeniami (wirusami HPV czy zapalenia wątroby typu B) oraz przed rozwojem zmian nowotworowych przez te zakażenia powodowanych.

Kolejne dwa ważne odkrycia obalają niejako dotychczasowe „dogmaty” biologii.

Takim odkryciem było odkrycie kominów hydrotermalnych wraz z ich ekosystemami. W latach 70-tych XX wieku okazało się, że istnieją na Ziemi ekosystemy kompletnie niezależne od dostępu światła słonecznego. Znajdują się one głęboko w oceanach, panują w nich ekstremalne warunki – bardzo wysokie temperatury, ciśnienie, stężenie związków siarki, niskie pH. Bakterie w nich żyjące stanowią podstawę łańcucha pokarmowego, wytwarzając związki organiczne w procesie chemosyntezy, przy wykorzystaniu energii z utleniania związków siarki. Co zaskakujące, ekosystemy kominów hydrotermalnych są bogate – żyje w nich kilkaset gatunków zwierząt.

Trzecim ważnym odkryciem w biologii było według mnie odkrycie odwrotnej transkryptazy – enzymu syntetyzującego DNA na matrycy RNA (to także lata 70-te). Opisanie właściwości tego enzymu stało w sprzeczności z tym, co zwykło się przyjmować za pewnik i niezmienne prawo, skrótowo opisywane jako: DNA → RNA → białko (DNA ulega transkrypcji, powstaje RNA, na matrycy którego powstają białka). Dzięki odwrotnej transkryptazie mogą skutecznie atakować nas niektóre wirusy, np. HIV, ale i my możemy się przed nimi bronić (przynajmniej do pewnego stopnia), produkując leki przeciwwirusowe ściśle nakierowane na hamowanie działania tego enzymu. Odwrotna transkryptaza znajduje się także w komórkach eukariotycznych.

Profesor Jerzy Vetulani – neurobiolog, psychofarmakolog, związany z Instytutem Farmakologii PAN w Krakowie.  Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zapalony popularyzator nauki, prelegent TEDx Kraków 2011, Popularyzator Nauki w konkursie PAP w 2012 roku. Prowadzi bloga Piękno Neurobiologii:

Ostatnie 60 lat to nie epoka, ale kilka epok w rozwoju nauk biologicznych. Wymienienie trzech największych odkryć musi przybrać charakter bardzo subiektywny. To przecież 60 nagród Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny, i chyba, co najmniej 30 nagród Nobla z dziedziny chemii, związanych w biologią. Właśnie jedno z największych odkryć w biologii po helisie DNA to, uhonorowanie Noblem chemicznym, opracowanie metody PCR. Kary Mullis otrzymał Nagrodę Nobla z dziedziny chemii w 1993 roku.

Gdybym miał wskazać największe odkrycia związane z helisą DNA, wymieniłbym

Odkrycie PCR, czyli reakcji łańcuchowej polimerazy, dzięki której można szybko powielać łańcuchy DNA. PCR stanowiła tak ważne narzędzie pracy biologów molekularnych, że w przeciągu 10 lat od jej odkrycia już przyniosła Mullisowi Nagrodę Nobla. Metoda została ulepszona na rozmaite sposoby (odwrotna PCR, PCR w czasie rzeczywistym itp.) i jest podstawowym narzędziem w badaniach genomu, charakterystyce ekspresji genów (na przykład jej zmian pod wpływem leków, stresu itp.), identyfikowaniu materiału biologicznego (tak wykryto ślady koniny w wołowinie, a tylko na szczęście nie zbadano, a przynajmniej nie opublikowano, ile w kiełbasie mamy materiału genetycznego szczurów i larw much, które miały pecha wejść do procesu produkcyjnego). O samym Mullisie można wiele pisać, nie tylko o sporach, czy był on rzeczywiście odkrywcą metody, ale także o tym, że nie każdy noblista wygłasza rozsądne poglądy. Mullis wierzy, chyba słusznie, że obecny kierunek rozwoju nauki, zmierzający do zdobywania coraz to nowych pieniędzy na badania zamiast zajmowania się badaniami (podobne jak uczenie w szkole nie wiedzy o świece, ale rozwiązywania testów) jest dla nauki wyjątkowo szkodliwe. Nie wierzy też w globalne ocieplenie, z czym już można się solidaryzować mniej. Co gorzej, nie wierzy, że AIDS powodowana jest przez HIV (uważa, że promocja tego poglądu, jak i hipoteza o globalnym ociepleniu to spisek ekologów), natomiast wierzy w astrologię, oraz odwiedziny Ziemi przez mieszkańców innych światów (sam jednego widział). Jeżeli takie poglądy głosi laureat Nagrody Nobla z dziedziny nauk ścisłych, nie można się dziwić różnym nierozsądnym opiniom laureatów nagród Nobla z innych dziedzin, na przykład laureata Nagrody Pokojowej. Pikanterii odkryciu PCR dodaje fakt, ze zostało one, według Mullisa, zainspirowane wizjami po częstym stosowaniu LSD.

Ustalenie budowy ludzkiego genomu jest również jednym z największych odkryć, związanych bezpośrednio z odkryciem Cricka i Watsona. Wprawdzie praktyczne konsekwencje tego odkrycia nie są jeszcze wielkie, ale nadzieja zidentyfikowania genów odpowiedzialnych za różne choroby, tempo starzenia itp., są spore. Ponadto ten projekt przyniósł nowy wielki postęp metodyczny – odkrycie mikromacierzy DNA.

Jako trzecie fundamentalne odkrycie wymieniłbym rozwój epigenetyki – wykazanie, że istnieje wiele cech dziedziczonych, niezwiązanych z sekwencja DNA. Niektóre zmiany dziedziczne powstają bowiem, gdy poszczególne nukleotydy w łańcuchu DNA wiążą się z cząsteczkami modyfikującymi zdolność genu do ekspresji – ważne jest nie tylko istnienie genu, ale też to, czy w danym otoczeniu gen będzie powodować tworzenie się odpowiednich białek. Właśnie w wyniku zmian epigenetycznych bliźnięta homozygotyczne (jednojajowe) różnią się od siebie.

Oczywiście można wymieniać wiele innych odkryć: klonowanie, tworzenie mutacji i całe mnóstwo innych możliwości, jakie otwiera przed nami inżynieria genetyczna, której początek leży w odkryciu helisy DNA.

Jako neurobiolog przytoczyłbym jeszcze, niejako poza konkurencją, wielkie odkrycia w tej dziedzinie. Przede wszystkim chodzi mi o neurony lustrzane – system komunikowania emocji pomiędzy gatunkami społecznymi, czyli również, co pewnie szczególnie dla nas interesujące – człowieka. Wielkie, przypadkowe odkrycie za które – mam nadzieję – Giacomo Rizzolatti otrzyma kiedyś Nagrodę Nobla. Badania Erika Kandela nad mechanizmami tworzenia i działania pamięci to również odkrycia z najwyższej półki. Odkrycia układów neuroprzekaźnikowych, zwłaszcza roli glutaminianu i GABA, zrewolucjonizowały nasze myślenie o działaniu mózgu. Odkrycie istnienia wtórnych przekaźników i zrozumienie, jak aktywność nerwowa wpływa na ekspresję genów, też było wielkim odkryciem, uhonorowanym zresztą Noblem.

Na koniec powiedzmy sobie szczerze – każda lista największych osiągnięć biologii ostatnich 60 lat będzie dramatycznie niepełna i mało obiektywna, jeżeli nie obejmie przynajmniej pięćdziesięciu pozycji z różnych zakresów. A nawet i taki zbiór byłby materiałem wciąż niekompletnym, z mnóstwem elementów brakujących. Jest to, jak sądzę, bardzo pozytywna konkluzja.

Reklamy

3 thoughts on “Co po DNA?

  1. Pingback: DNA – ile to już lat temu… | borczyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s